"Ah, September! You are the doorway to the season that awakens my soul''. Ten cytat mam w głowie kiedy przychodzi wrzesień, mój ukochany miesiąc. We wrześniu było pięknie. Robiłam dużo zdjęć, jadłam pyszności, otoczenie wokół mnie udekorowałam jesiennymi elementami. To czas, który bardzo lubię.
Zaraz po wyjściu od fryzjera, w nowej, ulubionej, wiskozowej sukience. W powietrzu czuć już jesień..
Jarzębina
Na parapecie obowiązkowo piękny jesienny wrzos
Rozmowy przy herbacie i pysznym serniku
Rajstopy w kropeczki, uwielbiam nosić je jesienią
Orzechy laskowe
Piękne róże dalej kwitną
Jesiennie
Róże
Robi się już jesiennie, są żołędzie
W Licheniu jak zawsze przepięknie
Z Tatą w kawiarni, taka cudna, słoneczna niedziele
Latte na mleku migdałowym. Kawa nie była za dobra, ale za to pogoda dopisała i mogłyśmy siedzieć i rozmawiać na świeżym powietrzu
Z pięknym widokiem na Wartę
Jest jeszcze ciepło
Niedzielna rozpusta. Zielona herbata z jagodzianką
Wrzesień zdecydowanie obfitował w słodkości
Ładne miejsca
Jesienne autoportrety, z szafy wyciągnęłam ulubiony beżowy golf
Jak wrzesień to i na pyszną szarlotkę przyszedł czas!
Domowe trufle z daktyli
Liście
Podjadłam jeszcze trochę wrześniowych malin
Jabłka
Liście zmieniają kolory
Tego dnia byłam szarlotką
Zielona herbata, dynia i wrzos, czyli wrzesień i jesień w pełni
Deszczowa niedziela, kawa i kolejny kawałek szarlotki
We wrześniu trochę padało
Obejrzeliśmy bardzo klimatyczny film
Zebrałam kilka kasztanów! Uwielbiam!
Rozpusty ciąg dalszy. Wedel, Dzień Kawy. Te czekopierogi były wspaniałe!
Kawusia
Dynia
We wrześniu jedliśmy pyszny domowy rosołek
Autumn essentials
Słodkości